Author Archives: admin

Jak walczyć ze stresem?

Jak walczyć ze stresem? Przy pomocy zieleni!

Medytujący człowiek Ludzie coraz chętniej wybierają na miejsce zamieszkania wsie blisko dużych miast lub lokacje na przedmieściach. Wiąże się to nie tylko ze wzrostem cen loków w centrum, ale też z troską o własne zdrowie psychiczne. Wciąż rosnące potrzeby robienia kariery i osiągania zawodowych sukcesów, przekładają się na szybsze przemęczenie i wypalenie. Sposobem na walkę ze stresem ma być otaczanie się naturą.

Naukowcy już od dawna wykazują, że osoby żyjące w otoczeniu zieleni mogą pochwalić się niższym stężeniem adrenaliny w organizmie. Co więcej, według niektórych badań już nawet doświadczanie zapośredniczonej natury – w formie VR-owych spacerów czy przeglądania zdjęć – może wpływać na nas uspokajająco. Nic więc dziwnego, że coraz chętniej kupujemy domy czy działki – dzięki temu sporo oszczędzamy, tak w wymiarze finansowym, jak i obciążeń psychicznych.

Zapobieganie chorobom serca i udarom

Brytyjscy badacze dowiedli, że wśród osób żyjących w otoczeniu zieleni, występuje mniej poważnych chorób oddechowych, czy związanych z krążeniem, jak zawały serca i udary. Obecność roślinności ma też pozytywny wpływ na tempo rekonwalescencji. Jak te obserwacje tłumaczą naukowcy? Gatunek ludzki funkcjonuje od tysięcy lat, a intensywna industrializacja stanowi stosunkowo małą część naszego istnienia. Na poziomie biologicznym wciąż jesteśmy przyzwyczajeni do widoku otwartych przestrzeni, lasów czy naturalnych zbiorników wodnych. Wszechobecny beton i szkło stanowią ich przeciwieństwo, osaczają nas i na dłuższą metę zwyczajnie męczą.

Z drugiej strony tereny zielone po prostu ułatwiają dbanie o siebie. Zwiększona ilość tlenu sprawia, że mamy więcej energii, którą możemy przekuć w aktywność fizyczną. Obniżenie poziomu hałasu ułatwia zebranie myśli, a dzięki temu zrelaksowanie się i odpoczynek. Mniejsza ilość bodźców to też niższy poziom stresu i lepiej wyregulowane wydzielanie kortyzolu, czyli hormonu stresu. Nie bez przyczyny mówi, że to życie w szarym mieście stanowi po części przyczynę wzrastającej liczby przypadków depresji i innych chorób psychicznych.

W jaki sposób pokonać stres w mieście?

Oczywiście nie wszyscy mają możliwość zmiany miejsca zamieszkania gdzieś, gdzie rośnie więcej drzew. Często też proces przeprowadzki przeciąga się ze względów finansowych, a przecież zadbania o swój komfort nie powinno się odkładać. W takich sytuacjach warto inwestować w częstsze wyjazdy weekendowe lub nawet jednodniowe wycieczki. Polecam łączyć je z aktywnością fizyczną – intensywnymi spacerami, jazdą na rowerze czy spływami kajakowymi.

Z pewnością nie zaszkodzi również umieszczenie roślin w domu. Szczególnie wartościowe, zwłaszcza w sypialni, mogą okazać się te, które produkują tlen nocą, np. Zielistka Sternberga, Bluszcz Pospolity, Skrzydłokwiat czy Aloes Zwyczajny.

Podobne wpisy:
  1. Jak sauna wpływa na zdrowie?
  2. Zdrowotne właściwości herbaty. Którą herbatę wybrać?
  3. Jak zmniejszyć koszty i zadbać o pracowników w tym samym czasie?
  4. Napięciowy ból głowy – czym jest i co zrobić, kiedy się pojawi?

Daniel Kawka Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo 606 300 315

Postępowanie po skręceniu stawu skokowego. Protokół PEACE & LOVE 

Brzmi jak manifest hippisów z lat 60., a jest aktualny i dotyczy własnego ciała. Protokół PEACE & LOVE to najnowszy standard postępowania w skręceniu kostki i wynikających z niego konsekwencji.

Skręcenie kostki - mechanizm urazu

Staw skokowy jest stawem zawiasowym. Głęboką panewkę stawu skokowego tworzą dolne odcinki kości goleni - strzałki i piszczeli. Do panewki wchodzi główka stawowa utworzona przez bloczek kości skokowej. Kształt kości i otaczające ją mocne więzadła stanowią o stabilności tego stawu. Dźwiga on ciężar całego ciała, dlatego nietrudno o uraz w jego obrębie. Nacisk na kostkę jest tak duży, że torebka stawowa i więzadła stawowe ulegają rozciągnięciu, ale powierzchnie stawowe nie ulegają całkowitemu przemieszczeniu względem siebie. Szacuje się, że rocznie ten uraz dotyka 350 tysięcy pacjentów, co plasuje go na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o kończynę dolną oraz wszystkie duże stawy. Skręcenie jest urazem tkanek miękkich obejmujący więzadła i torebkę stawową. Ponad 90% przypadków to tzw. uraz supinacyjny, kiedy stopa wywija się w stronę zewnętrznej krawędzi. To częsty uraz sportowców, spowodowany nieprawidłowym przeniesieniem ciężaru ciała podczas biegu lub zeskoku z pewnej wysokości. Uraz suspinacyjny obejmuje zwykle stawy: piętowo-strzałkowe, skokowo-piętowe oraz skokowo-strzałkowe przednie. Znacznie rzadziej do urazu na skutek wywinięcia stopy do wewnątrz, czyli w sposób pronacyjny. W tym przypadku mamy do czynienia z naruszeniem więzadła piszczelowo-piętowego, piszczelowo-skokowego tylnego i trójgraniastego. Myli się jednak ten, kto uważa, że skręcenia st.skokowego związane są wyłacznie ze sportową aktywnością fizyczną. Ten powszechny uraz może zdarzyć się podczas codziennych czynności, chociażby na skutek poślizgnięcia czy nieprawidłowej techniki chodu w obuwiu na wysokich obcasach. Duże znaczenie ma także popularyzacja turystyki górskiej, która niestety nie zawsze idzie w parze z wiedzą na temat warunków panujących na szlakach i konieczności dostosowania obuwia stabilizującego kostkę.

Charakter urazu i diagnostyka

Choć uszkodzenie więzadeł tworzących kostkę określa się jako lekki uraz, nie warto go bagatelizować. Zaniedbany lub źle leczony może skutkować ograniczeniem aktywności ruchowej na długi czas. Niestabilność stawu, wynikająca z nieprawidłowego postępowania pourazowego i nieodpowiedniej rehabilitacji, może doprowadzić do zmian zwyrodnieniowych, a w ostateczności - przekreślić sportową karierę czy zdrową pasję. Objawy miejscowe tego urazu są bardzo wyraźne. W pierwszej kolejności pojawia się ostry ból, związany z próbą wykonania ruchu. Stan zapalny wywołuje znaczną opuchliznę i zaczerwienienie skóry. Podstawą w diagnostyce urazów stawu skokowego jest badanie przedmiotowe. Pomocniczo wykonuje się testy wydolności wiązadeł i obrazowanie RTG oraz USG. Postępowanie z urazem zależy od jego stopnia.
  • Stopień I - służy do określania najlżejszych urazów, czyli niewielkiego naciągnięcia torebki stawowej i wiązadeł. Ból w tych urazach jest odczuwalny, ale nieznacznie. Obrzęk występuje tylko przy kostce, jest niewielki i szybko zanika.
  • Stopień II - określa umiarkowane urazy. Charakteryzuje się częściowym przerwaniem wiązadeł i torebki stawowej. Ból jest odczuwalny jako gwałtowny, początkowo silniejszy. Najczęściej uniemożliwia chodzenie. Obrzęki narastają szybko, pojawia się krwiak.
  • Stopień III - całkowite przerwanie wiązadeł i torebki stawowej - to najcięższe spośród urazów stawu skokowego. W pierwszej fazie urazu pacjent sygnalizuje ból o mniejszym natężeniu, niż w przypadku urazu stopnia II, ale ból utrzymuje się znacznie dłużej i wyraźnie narasta przy próbie chodu lub obciążenia stawu. Ból może zupełnie uniemożliwić pacjentowi poruszanie się. Obrzęk i krwiak są widoczne i rozległe - często obejmują cały staw, razem ze śródstopiem.

Leczenie i rehabilitacja

Postępowanie z urazem zależy od stopnia, jakim zostanie określony. W przypadku urazów pierwszego stopnia wiodący jest schemat PRICE:
  • Protection - zabezpieczenie - czyli minimalizacja ryzyka powtórnego urazu bolącego miejsca;
  • Rest - odpoczynek - polega na znalezieniu takiej pozycji ciała, w której ból odczuwany jest najmniej lub wcale. Dzięki ograniczeniu naciągnięcia nadwyrężonych tkanek w sposób naturalny ułatwia się im odpoczynek i regenerację. Im częściej da się stosować "bezbolesną" pozycję, tym szybciej staw wróci do sprawności;
  • Ice - chłodzenie - w celu zmniejszenia obrzęku warto stosować chłodne okłady. Należy jednak pamiętać, że okład nie powinien dotykać bezpośrednio skóry w miejscu urazu, z powodu ryzyka odmrożenia. Jako izolację można wykorzystać choćby materiał. Idealnie nadają się gotowe kompresy żelowe, wychłodzone w zamrażarce. Jeśli nie są dostępne, można skorzystać z lodu w kostkach, który należy włożyć do foliowego woreczka. Istotnym jest także, aby nie wychładzać miejsca przerwania ciągłości tkanki skórnej - na przykład rany lub zmian skórnych.
  • Compression - ucisk - delikatny ucisk mniejszy rozrost stanu zapalnego oraz obrzęku, co przyspieszy nieznacznie proces regeneracji;
  • Elevation - uniesienie - uniesienie stawu powyżej poziomu serca powinno ograniczyć rozrost obrzęku. Fizjoterapeuci i lekarze spierają się co do skuteczności tego zabiegu, jednak sugeruje się stosowanie go z powodu niskiego stosunku ryzyka do możliwych do uzyskania korzyści.
Schemat PRICE jest popularny, choć nadaje się wyłącznie do stosowania w urazach stopnia I. Należy jednak zauważyć, że PRICE dotyczy wyłącznie postępowania natychmiastowego i w żaden sposób nie obejmuje czynności w dalszych fazach gojenia się tkanek. W odpowiedzi na zapotrzebowanie na tym polu pojawia się protokół PEACE&LOVE, wart polecenia ze względu na kompleksowe działanie we wszelakich urazach.

PEACE & LOVE

Protokół Peace&Love zyskuje na popularności dzięki holistycznemu podejściu do kwestii urazów, zaopatrywania ich i długofalowego procesu regeneracji. Tym, co odróżnia nowy protokół od PRICE - oprócz nacisku na edukację pacjenta i zrozumienie przyczyny bólu, a nie tylko jego eliminację - jest stosunek do unikania stanów zapalnych. Analiza schematu PRICE pozwala zauważyć kilka metod zmniejszania obrzęku - to ucisk, wychłodzenie, uniesienie kontuzjowanej części ciała. Ponieważ jest schematem samoobsługi, niewiele w nim informacji na temat leków przeciwzapalnych. Choć wydają się oczywistością, zespół terapeutyczny powinien pamiętać, że nadmierne dawkowanie tych substancji jest zbyteczne - wszak stan zapalny jest naturalną, uporządkowaną odpowiedzią organizmu na czynnik uszkadzający. Zbytnie wytępienie go może spowodować wydłużenie rekonwalescencji. Stąd wniosek, że lepiej ograniczyć, niż wyeliminować proces zapalny. PEACE odnosi się do pierwszej fazy, a więc bezpośrednio po urazie:
  • Protect - ochrona - podobnie jak we wcześniejszym schemacie najważniejszym jest nie pogarszanie obecnego stanu. Uszkodzone tkanki powinny zostać odciążone. Ograniczenie ruchu na 2-3 dni zminimalizuje ryzyko dalszych obrażeń. Należy tak dostosować pozycję ciała i sposób przemieszczania się, aby zminimalizować ból; jednakże długotrwałe unieruchomienie może pogorszyć jakość i wytrzymałość regenerującej się tkanki. Recepta? Znalezienie "złotego środka" ograniczonego najlżejszym bólem.
  • Elevate - uniesienie - analogicznie do schematu PRICE - nie zaszkodzi, a może pomóc.
  • Avoid anti-inflammatory modalities - unikanie środków przeciwzapalnych - różne fazy stanu zapalnego przyczyniają się do stopniowej regeneracji uszkodzonej tkanki. Autorzy tego protokołu zwracają uwagę nie tylko na ograniczenie leków, ale i krioterapii - obniżona temperatura może spowodować zaburzenie angiogenezy i rewaskularyzacji, a przy tym - zwiększyć liczbę niedojrzałych włókien mięśniowych. Zbyt agresywne leczenie zimnem może prowadzić do upośledzonej regeneracji tkanki i zbędnej syntezy kolagenu.
  • Compress - uciśnięcie - podobnie jak w przypadku uniesienia kończyny powyżej poziomu serca, stosowanie ucisku - za pomocą bandaży elastycznych lub plastrowania dynamicznego, czyli kinesiotapingu - dzieli specjalistów. Zdaniem jednych jest skuteczną metodą, zdaniem innych udokumentowano za mało prób. Wydaje się jednak, że ucisk zewnętrzny zmniejsza obrzęk i poprawia jakość życia.
  • Educate - nauczanie - nowy element postępowania w urazach. Niezwykle istotny, bowiem od współpracy pacjenta z zespołem terapeutycznym zależy skuteczność rehabilitacji. Z kolei zaangażowanie pacjenta uzależnione jest od poziomu jego wiedzy z zakresu jednostki chorobowej i planowanego leczenia, a także unikania powtórnego urazu. Pacjenci uzależnieni fizjoterapeutów nie należą do rzadkości - wielu z nich pokłada nadmierną nadzieję w elektroterapii, akupunkturze czy terapii manualnej. Wyedukowany pacjent nie tylko chętniej i bardziej efektywnie przejdzie rehabilitację, ale także nauczy się przeciwdziałania urazom.
Druga faza postępowania schematu PEACE&LOVE jest przez twórców określana "czasem, w którym uszkodzone tkanki potrzebują miłości":
  • Load - obciążenie - na tkanki i stawy objęte urazem źle wpływa nie tylko przeciążenie, ale także zupełna relaksacja bez mobilizacji organizmu do naprawy. Aktywne podejście do ćwiczeń i ruchu przynosi korzyści większości pacjentów z zaburzeniami układu mięśniowo - szkieletowego. Należy ustalić bezbolesny zakres ruchu i w jego obrębie wrócić do czynności dnia codziennego. Za optymalną naprawę, przebudowę i zwiększenie wytrzymałości ścięgien odpowiedzialny jest proces mechanotransdukcji. Jest to proces, w którym czynnik mechaniczny przekształcany jest wewnątrzkomórkowo w różne typy sygnałów elektrycznych i chemicznych. Najczęściej wspominamy o nim w kontekście masażu leczniczego. Można więc powiedzieć, że odpowiednie obciążenie rehabilitowanego stawu może zadziałać na niego jak swoisty masaż.
  • Optymism - optymizm - nastawienie pacjenta do rehabilitacji i jego chęć współpracy stanowią najważniejszy składnik skutecznego przywracania do zdrowia. Strach, depresja, negatywne i katastroficzne myśli stanowią barierę na drodze do wyzdrowienia. Zadaniem fizjoterapeuty jest nie tylko edukacja pacjenta, ale także - rozwianie jego wątpliwości i obaw przed podjęciem rehabilitacji. Przestraszony i niepewny pacjent nie będzie wykonywał ćwiczeń w pełnym wymiarze, lub wykona je niedbale - i prawdopodobnie nie zrozumie celowości podejmowanych działań. Im wyższy stopień urazu, tym gorsze nastawienie może przejawiać pacjent.
  • Vascularisation - unaczynienie - układ sercowo - naczyniowy jest motorem napędowym w leczeniu urazów układu mięśniowo - szkieletowego. Odpowiednie ciśnienie i krążenie krwi w organizmie nie tylko poprawia ogólne samopoczucie, ale także podnosi wydolność organizmu. Co istotne, ćwiczenia aerobowe poprawiają funkcjonowanie i zmniejszają zapotrzebowanie na leki przeciwbólowe.
  • Exercise - ćwiczenia - aktywność fizyczna pomaga przywrócić mobilność, siłę oraz czucie ciała. Ograniczeniem jest tylko ból - znalezienie jego granicy pozwala określić maksymalny poziom, na jakim organizm może pracować ku naprawie, a nie przeciążenie urazu. Warto traktować ból jako wskaźnik progresji obciążenia i skomplikowania ćwiczeń - trenuj aż do granicy bólu, ale nie przekraczaj jej.

Nie bagatelizuj - sprawdź

To, jak potoczy się proces leczenia i usprawniania pacjenta, zależy od prawidłowo postawionej diagnozy. Staw skokowy jest podatny na urazy, które mają tendencję do nawracania. Co więcej, zbagatelizowany uraz może okazać się złamaniem Potta. W tym urazie skręcenie kości skokowej powoduje, że dochodzi do złamania strzałki i rozciągnięcia wiązadła przyśrodkowego oraz jego oderwania od kostki przyśrodkowej piszczeli. W najcięższych przypadkach może nawet dojść do uszkodzenia końca piszczeli. Jak tego uniknąć? Spokojem w działaniu i odrobiną miłości do własnego ciała. Peace&Love! Podobne wpisy:
  1. Czym jest masaż powięziowy?
  2. Ostroga piętowa – przyczyny powstawania i terapia
  3. Chodzenie daje wolność
  4. Czy wiesz, że badania obrazowe mogą wprowadzać w błąd?

Daniel Kawka Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo 606 300 315

Jak zapobiec bólom pleców?

Jak zapobiec bólom pleców? Wskazówki dla pracowników biurowych.

rehabilitacja Ból pleców dotyka osoby w każdym wieku. Najczęściej jest to konsekwencja prowadzonego przez nas trybu życia. Nasza praca przeważnie ma charakter siedzący. Większość osób dorosłych spędza 8 godzin dziennie przed komputerem lub w samochodzie, czego nasz układ ruchu bardzo nie lubi. Powodować to może bóle pleców, drętwienie karku, mrowienie palców, bóle głowy, itp. Jak zatem radzić sobie z zagrożeniami płynącymi z siedzącego trybu życia?
  • Zmiana pozycji - głównym problemem w pracy siedzącej nie jest sama jej istota, ale to, że tkwimy w niej zbyt długo bez żadnej przerwy. Ponadto należy siedzieć w pozie wyprostowanej oraz na odpowiednio dobranym krześle. Ważne, aby starać się zmieniać tę pozycję jak najczęściej i nie zapominać, aby cały czas była prawidłowa.
  • Prawidłowa pozycja - gdy siedzisz oprzyj plecy i ramiona swobodnie o oparcie krzesła. Stopy natomiast powinny swobodnie stać oparte o podłogę. Kolana niech będą zgięte pod kątem 90 stopni. Monitor najlepiej, aby znajdował się na wysokości oczu, po to, by nie trzeba było się do niego nachylać. Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie wałków lędźwiowych, które odchylają nieco klatkę piersiową do tyłu robiąc miejsce na pracę dla przepony.
  • Oczy a monitor - użytkownikom laptopów ciężko będzie sprawić, aby ekran cały czas znajdował się na wysokości ich wzroku. Mimo to, należy pamiętać, że jest to bardzo ważne,. Głowę powinno się trzymać prosto. Zaleca się patrzeć prosto przed siebie. Dzięki temu unikniemy nacisku na nasz kręgosłup, a mięśnie odcinka szyjnego nie będą napięte. Jeśli już jesteś zmuszony pracować cały czas tylko i wyłącznie na laptopie - rozwiązaniem będzie dodatkowy monitor, do którego można podpiąć laptopa. Zaleca się co 40-45 minut zrobić przerwę od patrzenia na monitor. W tym czasie skupić wzrok na obiekcie oddalonym od nas na znaczną odległość. Ułatwi to prawidłowe nawilżanie gałek ocznych.
  • Nogi - w trakcie siedzenia zadbaj o to, aby twoje kolana znajdowały się niżej niż na linii twoich bioder. Stopy natomiast powinny płasko i swobodnie leżeć na podłoże. W tej kwestii ważne jest, aby dopasować sobie krzesło oraz biurko odpowiednio do swego wzrostu.
  • Ręce - powinny być swobodnie ułożone na biurku, a łokcie nie mogą wisieć w powietrzu. Warto kupić podkładkę pod nadgarstki, która jest nieoceniona podczas pisania na klawiaturze. Sprawia, że możemy odciążyć dłonie.
  • CHODZENIE - to zdecydowanie najważniejszy i decydujący czynnik, jeżeli chodzi o zdrowie naszych pleców. Koniecznie co około 40 minut (maksymalnie co godzinę) wstawaj i po prostu zrób sobie spacer. Nie chodzi o wychodzenie z pracy i urządzenie sobie rekreacyjnych spacerów po parku. Po prostu wstań na chwilę i przejdź się po biurze. Chodzi o to, aby nie siedzieć cały czas. Wystarczy po prostu wstać na chwilę, wyprostować się, rozciągnąć, obrócić parę razy głową i wziąć parę głębszych oddechów. To niewiele, a ma ogromne znaczenie. Ważne, aby weszło nam to w nawyk i pojawiło się w naszych codziennych rytuałach.
  • Rozciąganie- jest kluczowe, aby nie tkwić w jednej pozycji przez cały dzień. Po prostu rozciągaj mięśnie kręgosłupa i ramion, aby dać mięśniom odpocząć. Nie trzeba tego robić w pracy. Wystarczy przed pracą i po pracy poświęcić każdego dnia na rozciąganie, a na pewno przyniesie to zamierzone, pozytywne efekty.

Przyczyny bólu kręgosłupa 

Na bóle odczuwane w różnych odcinkach kręgosłupa wpływ ma wiele czynników. Mogą to być między innymi:

  • stan zapalny kręgosłupa lub jego okolic
  • przesunięcie się kręgów
  • uszkodzenie stawów
  • choroba nowotworowa okolic kręgosłupa
  • zwężenie kanału kręgowego
  • naciągnięcie mięśni
  • choroby zwyrodnieniowe stawów
  • zwyrodnienie kanału kręgowego
  • degeneracja krążka międzykręgowego
  • przeciążenie tkanek miękkich

Do bólu pleców często przyczyniają się również:

  • stres – nierzadko powoduje on napięcie mięśni. Towarzyszy mu przeważnie ból w okolicy karku, szyi oraz łopatek.
  • chodzenie w butach na wysokim obcasie – optymalna wysokość obcasa to ok. 2-3cm. Nie powinna ona przysparzać nam dolegliwości bólowych. Natomiast już wyższe obcasy mogą powodować pojawienie się dolegliwości bólowych dolnego odcinka kręgosłupa, paluchów koślawych, itd.

Czynniki ryzyka, które mogą powodować występowanie różnych dolegliwości bólowych w okolicach kręgosłupa:

  • wiek (z reguły dolegliwości bólowe zaczynają się pomiędzy 30. a 60. rokiem życia)
  • urazy kręgosłupa przebyte w przeszłości
  • słaba kondycja fizyczna, nadwaga, brak aktywności ruchowej
  • używki (zwłaszcza palenie papierosów)
  • wykonywana praca (biurowa, ale fizyczna - noszenie zbyt ciężkich przedmiotów, schylanie się, praca z rękoma uniesionymi ku górze)

Każdy nawracający, ostry ból pleców, który trwa ponad 2 tygodnie powinien wzbudzić nasz niepokój i skłonić nas do wizyty u specjalisty. Dolegliwości dolnego odcinka kręgosłupa, które trwają ponad 3 miesiące stają się natomiast bólem przewlekłym. O wiele trudniej go leczyć, a zresztą walka ta nie zawsze przyniesie pożądane efekty. Ból sprawia, że ruszamy się znacznie mniej, przybieramy bardzo nienaturalna postawę, co tylko potęguje cały problem, ponieważ prowadzi do znaczącego osłabienia mięśni i przeciążeń. Ostatecznie pogłębia to zmiany zwyrodnieniowe.

Jeśli choroba zostanie wcześnie wykryta przez lekarza z reguły pomocna będzie po prostu zmiana trybu życia, po to aby wyeliminować codzienne aktywności nasilające ból. Wzmocnieniu mięśni sprzyjać będzie systematyczna gimnastyka. Ulgę z pewnością przyniosą ćwiczenia dobrane indywidualnie przez specjalistę od rehabilitacji. Trzeba się przede wszystkim pod okiem fizjoterapeuty nauczyć jak wykonywać je poprawnie, a po pewnym czasie ćwiczyć już samemu w domu. W przypadku niepoprawnego wykonywania ćwiczeń można sobie zaszkodzić, dlatego tak ważna jest technika i precyzja.

Gdy rehabilitacja oraz dodatkowo stosowane leczenie farmakologiczne nie pomagają, ostateczną skuteczną terapią może się okazać niestety już tylko zabieg chirurgiczny. Zabiegi te jednak z reguły nie uzdrawiają zupełnie i nie robią tego w cudowny sposób. Mają jedynie możliwość likwidowania oraz zmniejszenia dolegliwości bólowych. Potem nieustannie trzeba kontynuować leczenie i przede wszystkim robić to zgodnie z zaleceniami naszego lekarza. Pojawia się wiele badań mówiących o tym, że sam odpoczynek jest równie skuteczny co zabieg operacyjny. Ważne jest, aby unikać sytuacji, które nie służą naszemu kręgosłupowi, czyli nie należy długo siedzieć, dźwigać. Należy natomiast uprawiać dużo aktywności fizycznej.

Ćwiczenia zalecane w przypadku bólu pleców:

1. Kołysanie na kości krzyżowej

rehabilitacja

Sposób wykonania

Połóż się na plecach ze zgiętymi nogami. Wciskając delikatnie stopy do podłoża wywołaj napięcie mięśni w obrębie pośladków i brzucha. Efektem powinno być tyłopochylenie miednicy, “przekołysanie się” na kości krzyżowej i lekkie wypłaszczenie lordozy lędźwiowej. Ruch jest subtelny i stopniowy. Ćwiczenie musi być wykonane przy głębokim i spokojnym oddychaniu w bezbolesnym zakresie ruchu.

Początkowo ćwiczenie powinno się wykonywać przez ok 30 sekund. Po dojściu do wprawy i przyzwyczajeniu układów ruchu i nerwowego ćwiczenie można wydłużać stopniowo do 2-3 minut.

U osób cierpiących z powodu przewlekłego bólu często dochodzi do obniżenia świadomości ciała w omawianym regionie, co utrudnia wyjście z błędnego koła bólu. Praktyka pomaga przywrócić ruchomość stawów krzyżowo-biodrowych, niezbędną dla prawidłowej postawy i prawidłowego chodu.

Dla podtrzymania efektów i zintegrowania ciała w nowych zakresach ruchu warto na koniec przejść się na krótki spacer.

2. Ćwiczenie ptak-pies

rehabilitacja

Poza działaniem stabilizacyjnym dla kręgosłupa angażuje również prostowniki stawu biodrowego oraz obręcz barkową, czyli rejony ciała, które wymagają pracy szczególnie u osób spędzających część dnia w pozycji siedzącej.

Ćwiczenie chroni kręgosłup przed dużym obciążeniem ściskającym i wyrabia stałą aktywność mięśni.

Sposób wykonania:

w pozycji na czworakach ustaw kręgosłup w pozycji neutralnej (z zachowaniem lordozy lędźwiowej, ale bez odczuwania kompresji w dolnej części pleców). Unieś po przekątnej rękę oraz nogę do poziomu kręgosłupa i utrzymaj pozycję przez 5-7 sekund. W celu stopniowania trudności wydłuż czas ćwiczenia i/lub dołóż okrężny ruch wyciągniętymi kończynami.

Pamiętaj, że walka z bólem wymaga determinacji, cierpliwości i systematyczności.

Warto też skorzystać z filmików instruktażowych. Dla przykładu filmik pt. Ćwiczenia zapobiegające bólowi pleców.

Jak dowiadujemy się z powyższego artykułu, warto dbać o zdrowie swojego kręgosłupa. Codzienne ćwiczenia nie zajmują wiele czasu, a mogą nas uchronić przed poważnymi problemami. Jeśli nie radzimy sobie sami z bólem kręgosłupa lub jest on na tyle zaawansowany, warto postawić na pomoc specjalisty.

Ważnym elementem profilaktyki zdrowia jest edukacja. W tym celu prowadzę szkolenia w miejscu pracy. Warsztaty w efekcie poprawiają koncentrację i samopoczucie pracowników, ponieważ poprzez uświadomienie ludziom jakie są konsekwencje siedzącego trybu życia - zmniejszają ryzyko urazów wywoływanych pracą siedzącą. Finalnie przekłada się to na znacznie lepszą atmosferę w zespole, a przede wszystkim mniejszą liczbę zwolnień lekarskich.

Podczas szkolenia, mogą się oni dowiedzieć jakie mają podstawowe możliwości walki z konsekwencjami siedzącego trybu życia:

  • naucz się zdrowo siedzieć
  • pozbądź się dokuczliwego bólu
  • zwiększ koncentrację w pracy
  • ciesz się zdrowiem

Podczas warsztatów są poruszane problemy z którymi borykają się osoby, mające siedzący tryb życia. Celem warsztatów jest zwiększenie wydajności pracowników oraz zmniejszenie liczby dni spędzanych na zwolnieniu lekarskim.

Podobne wpisy:
  1. Czym jest masaż powięziowy?
  2. Postępowanie po skręceniu stawu skokowego. Protokół PEACE & LOVE
  3. Ostroga piętowa – przyczyny powstawania i terapia
  4. Chodzenie daje wolność
  5. Czy wiesz, że badania obrazowe mogą wprowadzać w błąd?

Daniel Kawka Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo 606 300 315

Zdrowotne właściwości herbaty. Którą herbatę wybrać?

Statystyki pokazują, że Polacy cenią sobie herbatę. Pod względem jej spożycia na mieszkańca, nasz kraj zajmuje wysokie ósme miejsce z wynikiem jednego kilograma rocznie. W Europie zaś zajmujemy trzecie miejsce pod względem ilości wypijanej herbaty. Trudno nam sobie wyobrazić śniadanie bez kubka tego gorącego naparu. Nie wszyscy jednak wiedzą, że picie herbaty może być przejawem dbałości o swój organizm. Posiada ona bowiem wiele właściwości o charakterze chemoprewencyjnym czy dietetycznym. Wpływa również pozytywnie na pamięć, a nawet zmniejsza ryzyko reumatoidalnego zapalenia stawów. Niestety, herbata może również przyczyniać się do zwiększenia prawdopodobieństwa zapadnięcia na niektóre choroby. Spożywana wraz z konkretnymi lekami, potrafi negatywnie wpłynąć na ich działanie. Jaką więc herbatę i kiedy należy wybierać, by jak najwięcej skorzystać z mocy tego niezwykłego napoju?

Czarna herbata – właściwości

Tak zwane herbaty czarne są w Polsce najpopularniejszym rodzajem tego napoju w Polsce. Swój wygląd i nazwę zawdzięczają specyficznemu procesowi przygotowania, na który składają się więdnięcie, skręcanie, fermentacja i suszenie. Czarna herbata jest bogata we flawonoidy, które wychwytują wolne rodniki tlenowe, dzięki czemu opóźniają procesy starzenia. Spośród flawonoidów znajdujących się w czarnej herbacie, warto poświęcić uwagę przede wszystkim teaflawinom. Teaflawiny to utlenione w procesie fermentacji katechiny – przeciwutleniacze, które występują w świeżym liściu herbaty, a także w herbatach zielonych. Badania wykazują, że teaflawiny mają właściwości antyoksydacyjne podobne do katechin. Oznacza to, że czarna herbata jest tak samo dobrym przeciwutleniacze, jak znana z podobnej cechy herbata zielona. Od pokoleń czarną herbatę stosuje się także jako remedium na problemy trawienne. Faktycznie, napar ten może pomóc w walce z niestrawnością czy bólem brzucha, dzięki intensyfikowaniu wydzielania soków trawiennych oraz działaniu przeciwbakteryjnym. Cechę tę herbata zawdzięcza garbnikowi o nazwie tanina, który potrafi wiązać toksyny. Inne zalety czarnej herbaty to:
  • Wzmacnianie szkliwa i zmniejszanie bakterii w jamie ustnej
  • Redukowanie ryzyka miażdżycy oraz chorób serca
  • Obniżanie poziomu cholesterolu
  • Regulacja ciśnienia krwi i wzmocnienie naczyń krwionośnych

Kiedy nie pić czarnej herbaty?

Czarna herbata nie jest polecana osobom z niedoborami żelaza. Wiążąca toksyny tanina ogranicza bowiem jednocześnie jego wchłanianie. Ze względu na wysoką zawartość kofeiny czarna herbata w nadmiarze nie jest polecana również osobom cierpiącym na bezsenność. Zbyt duża ilość naparu może też szkodzić tym, którzy zmagają się z chorobami wrzodowymi.

Zielona herbata – właściwości

W przeciwieństwie do czarnej herbaty, herbata zielona nie jest poddawana procesowi fermentacji. Natychmiast po zerwaniu suszy się ją, zachowując możliwie dużo jej cennych składników oraz charakterystyczny delikatny smak. Zielona herbata jest bogata we wspomniane wcześniej katechiny, a więc tak jak herbata czarna hamuje procesy starzenia, dzięki właściwościom antyoksydacyjnym. Cechuje ją też duża zawartość witamin (A, B, C, E) oraz mikroelementów (wapń, potas, miedź, cynk, mangan, fluor). Szczególnie ceniona jest jednak ze względu na swoje właściwości odchudzające. Badania wykazują, że najlepsze wyniki w walce z nadwagą daje picie zielonej herbaty przed snem. Szczególnie dobre wyniki obserwuje się tutaj u osób o otyłości brzusznej. Należy przy tym pamiętać, iż wskazany jest tutaj napraw z drugiego parzenia. Pierwsze bowiem działa pobudzająco i mogłoby spowodować problemy z zaśnięciem. Inne zalety zielonej herbaty to:
  • Zmniejszenie ryzyka wystąpienia niektórych rodzajów raka (zwłaszcza piersi, sutka czy skóry)
  • Poprawienie pamięci oraz zahamowanie rozwoju choroby Alzheimera
  • Obniżenie ryzyka reumatoidalnego zapalenia stawów (u kobiet pijących minimum 3 filiżanki zielonej herbaty dziennie)
  • Zmniejszenie zachorowalności na miażdżycę i udar mózgu (badania mówią o zmniejszeniu ryzyka o 21% przy piciu minimum 3 filiżanek herbaty dziennie)
  • Wspomaganie układu krążenia i zapobieganie nadciśnieniu
  • Dzięki moczopędnemu działaniu pozytywnie wpływa na skórę, przeciwdziałając cellulitowi
  • Wspomaganie leczenia stwardnienia rozsianego

Kiedy nie pić zielonej herbaty?

Podobnie jak herbata czarna, również herbata zielona nie jest wskazana w przypadku anemii. Może także wchodzić w interakcję z niektórymi lekami (np. przeciwdepresyjnymi czy na nadciśnienie) i obniżać ich skuteczność. Nie zaleca się jej też osobom z osteoporozą, ponieważ przyczynia się do wypłukiwania wapnia. Wśród wskazań wymienia się również picie zielonej herbaty wyłącznie po posiłku – nigdy na czczo, gdyż może podrażniać żołądek.

Którą herbatę wybrać?

Jak wszystko w nadmiarze i herbata spożywana w nadmiernej ilości może przynieść więcej szkody niż pożytku. Trudno byłoby jednoznacznie wskazać lepszy rodzaj herbaty. Zarówno czarna, jak i zielona posiadają wiele godnych uwagi zalet, nie wspominając o tym, że na rynku znaleźć można jeszcze herbaty białe (z wiosennych pączków herbacianych krzewów), żółte (również z pączków, ale poddawany dłuższemu procesowi schnięcia), czerwone (zwane również pu-erh, które przechodzą długi proces fermentacji i leżakowania) czy ulung (tzw. Półfermentowane). Każda z nich posiada odrębny pakiet zalet i wskazówek, dotyczących ostrożności. W obliczu podobnej różnorodności wielką szkodą byłoby ograniczać się do jednego czy dwóch typów naparu. Warto korzystać z zalet każdej z herbat, pamiętając jedynie, by nie pić ich zbyt dużo oraz skonsultować się z lekarzem w przypadku stałego przyjmowania jakichkolwiek leków lub suplementów. Podobne wpisy:
  1. Niedobór magnezu? Napij się kawy!
  2. Mądry ruch dla rodziny
  3. Czy ibuprofen szkodzi? Bezpieczne sposoby na ból.
  4. Odzyskać radość życia. O tym dlaczego warto czasem być jak dziecko?
  5. Jakie czynniki mogą wpływać na nasze dolegliwości bólowe?

Daniel Kawka Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo 606 300 315

Jak zadbać o stawy?

Jak zadbać o stawy? Obalamy mity

rehabilitacja Jeżeli trafiłeś na ten wpis, szukając polecanych maści czy suplementów, to muszę Cię rozczarować – tutaj ich nie znajdziesz. Podobne produkty nie budzą mojego zaufania. Potwierdzające ich skuteczność certyfikaty są często efektem pracy na niewystarczającej grupie testerów lub podawania ich pacjentom przez zbyt krótki czas. Dodatkowo suplementację stosuje się zwykle w połączeniu z odpowiednimi ćwiczeniami. Rodzi się więc pytanie o realne powody poprawy stanu zdrowia.

Jako fizjoterapeuta uważam oczywiście, że najlepszym sposobem zapobiegania problemom ze stawami jest ich rotowanie, ściskanie, rozciąganie itp. To bowiem przeciągająca się nieruchomość najgorzej wpływ na ich kondycję. Wyobraź sobie, że chrząstka stawowa to gąbka. Gdy leży nieużywana pozostaje sucha i twardnieje. Dopiero ściskana i rozluźniana jest w stanie absorbować i oddawać wodę. To samo dzieje się w stawach, ale zamiast wody pobierane są substancje odżywcze, a oddawane produkty uboczne materii.

Jak wzmacniać stawy?

Znasz żartobliwe powiedzenie o zanikających narządach, których się nie używa? W przypadku stawów nie jest to tylko zabawna uwaga. Prawo Delepcha-Wolffa mówi o tym, że by kościach i stawach zachodził proces mineralizacji, potrzebne jest nieustanne ich stymulowanie poprzez zaciskanie i rozluźnianie. W innym przypadku, zamiast wzmacniać te części naszego ciała, osłabiamy je. Jeżeli dotąd wymawiałeś się od ruchu, mówiąc np. „powinienem oszczędzać stawy, lepiej dla nich będzie, jak poleżę”, to wiedz, że było to złudne przeświadczenie. Oczywiście wszystko powinno odbywać się w granicach rozsądku. Forsowanie się może być równie szkodliwe, bo brak ruchu.

Wiedziałeś, że w Anglii organizowane są programy treningowe dla seniorów, które bazują na treningu z obciążeniami? Tak, mowa o hantlach czy sztangach! W Polsce wciąż wydaje się to nie do pomyślenia. W walce z osteoporozą na oddziałach rehabilitacyjnych nieustannie zaleca się ćwiczenia w odciążeniu. Tymczasem przecież za sprawność stawów odpowiada również utrzymanie w odpowiedniej formie układu mięśniowo-powięziowego. Rozbudowując tkankę mięśniową, wzmacniamy również kości oraz chrząstkę stawową.

Jak chronić stawy?

Wokół tego, jak dbać o stawy narosło zresztą więcej mitów. Według obiegowej opinii jedną z przyczyn uszkodzenia stawów (ale też łękotek czy krążków międzykręgowych) jest bieganie. Najnowsze badania pokazują jednak, że ta aktywność fizyczna może wręcz poprawiać stan kolan czy kostek. Okazuje się, że osoby przebiegające tygodniowo dystans ponad 50 kilometrów tygodniowo mają o 11,4% wyższe, a więc lepiej nawodnione, krążki międzykręgowe w porównaniu do osób, które nie biegają w ogóle. Oczywiście tego rodzaju ćwiczenia nie będą dobre dla wszystkich, niemniej, jeżeli dotąd nie odczuwasz żadnych dolegliwości ze strony stawów, może warto utrzymać ten stan rzeczy i zacząć biegać?

Poza odpowiednio dobraną aktywnością warto dbać o stawy poprzez kontrolowanie wagi. W przypadku osób bardzo aktywnych fizycznie należy również pamiętać o okresie regeneracji. Ruch, jak wielokrotnie podkreślam, jest dla zachowania sprawności ciała bardzo ważny, ale jego nadmiar także może okazać się szkodliwy. Ćwicz więc z głową, a w przypadku wystąpienia jakichkolwiek dolegliwości bólowych, skonsultuj się ze specjalistą. Pamiętaj, zwykle problemy przewlekłe zaczynają się od ignorowania objawów ostrych.

Podobne wpisy:
  1. Czym jest masaż powięziowy?
  2. Postępowanie po skręceniu stawu skokowego. Protokół PEACE & LOVE
  3. Ostroga piętowa – przyczyny powstawania i terapia
  4. Chodzenie daje wolność
  5. Czy wiesz, że badania obrazowe mogą wprowadzać w błąd?

Daniel Kawka Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo 606 300 315

Czym jest masaż powięziowy?

Powięź jest silną tkanką łączną, która spełnia szereg funkcji, jak: izolowanie mięśni ciała, zapewnienie wsparcia strukturalnego i ochrony. Stanowi również podstawę kości, chrząstek oraz ważnych składników układów krążenia i limfatycznego. Skoro tutaj jesteś, wiesz zresztą zapewne, czym jest powięź. Gdybyś jednak chciał dowiedzieć się na jej temat nieco więcej, koniecznie zajrzyj do mojego poprzedniego artykułu Czym jest powięź.

Choć powięź jest cienka, trudno odmówić jej solidności. Niestety, nawet pomimo niesamowitych zdolności powięzi do dostosowywania się do naszych ruchów oraz przy całej jej elastyczności i ta część ciała podatna jest na urazy. Bywa, że na powierzchni tej rozległej tkanki tworzą się zgrubienia i stwardnienia. Mogą one powodować długotrwały i uciążliwy ból. W ich leczeniu stosuje się różne zabiegi, w tym masaż powięziowy oraz stretching.

Co to jest masaż powięziowy?

Masaż powięziowy to rodzaj masażu, który obejmuje rozciąganie i masaż tkanek łącznych lub powięzi. Korzenie jego popularności sięgają końca lat 90. Podobnie jak w przypadku innych form masażu, istnieje wiele szkół jego przeprowadzania. Zwykle jednak rozpoczyna się od delikatnego ucieskania, który ma na celu ogrzanie i rozluźnienie mięśni. Podczas pracy terapeuta identyfikuje obszary napięcia, które wymagają jego uwagi i wraca do nich, rozciągając je i stymulując powięź. Specjalista czuje zmianę w tkance, a następnie podąża za uwolnieniem do następnej bariery. Robi to tak długo, aż poczuje zmianę napięcia. Zabieg może być przeprowadzany w różnych pozycjach oraz z różną intensywnością. Co więcej, często robi się w innych rejonach ciała, niż wydaje się pacjentowi, że się powinno. Celem masażu powięziowego jest bowiem zmniejszenie napięcia w całym organizmie, a wskazówkami do skupienia się na konkretnych rejonach nie jest sam ból, lecz napięcie mięśniowe – często nietożsame z miejscem wrażenia dolegliwości.

Coraz częściej lekarze przepisują masaż powięziowy jako uzupełnienie innych form terapii. Chętnie włącza się go zwłaszcza w przypadku przewlekłych dolegliwości bólowych ze względu na stosunkowo szybkie efekty – często o poprawie pacjenci mówią już po kilku sesjach. Regularne poddawanie się zabiegom masażu powięziowego może jednak nie tylko załagodzić ból mięśni, ale także poprawić ich elastyczność czy pozytywnie wpłynąć na postawę ciała.

Czy masaż powięziowy boli?

Ze względu na rozległość powięzi, jej masaż stosowany jest w przypadku szerokiego spektrum dolegliwości. Delikatne masowanie napiętych mięśni w szyi i głowy oraz wokół szyi i głowy może zmniejszyć chroniczne bóle migrenowe lub pomóc w walce ze sztywnością karku. Ten typ zabiegu polecany jest zarówno osobom prowadzącym siedzący tryb życia, chociażby ze względu na pracę, jak i ludziom wyjątkowo aktywnym fizycznie. Świetnie sprawdza się również jako uzupełnienie leczenia niewydolności żylnej (łagodzi np. ból kończyn).

Pomyśl o powięzi jak o stelażu. Jeśli tkanka powięziowa utrzymuje nasze ciała w złej pozycji, nasze mięśnie stają się mniej wydajne w utrzymywaniu prawidłowej pozycji ciała. Prowadzi to do zmiany, w której tkanka łączna przejmuje rolę wsparcia, co może z kolei prowadzić do licznych problemów ze skurczami czy bólem. Celem masażu powięziowego jest zapobieganie i leczenie podobnych przypadków, a więc tak naprawdę jest to zabieg adresowany do każdego (niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie katował swojego ciała złą pozycją i nie jest mu niczego winien).

Masaż powięziowy – przeciwwskazania

Nie ma zbyt wielu przeciwwskazań uniemożliwiających stosowanie masażu powięziowego. Niezależnie od tego, czy próbujesz się zrelaksować, czy chcesz złagodzić ból mięśni, masaż ten może okazać się dla Ciebie korzystny. Nie jest on jednak idealny w przypadku:

  • Oparzeń, urazów lub bolesnych ran,
  • Złamań lub łamliwości kości,
  • Zakrzepicy żył głębokich,
  • Podczas przyjmowania leków rozrzedzających krew.

Podsumowanie: czym różni się masaż powięzi od masażu klasycznego

Masaż z powodzeniem stosuje się już od czasów Hipokratesa (czyli od bardzo, bardzo dawna). Przez setki lat myślano o nim w bardzo podobny sposób, jednak czasy się zmieniają. Coraz więcej wiemy o tajemniczym ludzkim ciele, toteż możemy wprowadzać do znanych technik masażu modyfikacje, które spotęgują jego efekty. W klasycznym masażu terapeuci łagodzą napięcie i stres poprzez ucisk oraz manipulację tkankami. Zazwyczaj masażysta ugniata i głaszcze mięśnie, używając przy tym jakiegoś płynu (olejku, kremu etc.) dla zwiększenia płynności ruchów. W przypadku masażu powięziowego różnicą jest to, że specjalista skupia się na samej powięzi, a nie skrytych pod nią mięśniach. Coraz więcej badań naukowych wskazuje, że podobne podejście przynosi lepsze i trwalsze efekty. Według nich to powięź bowiem prowadzi między innymi do skurczy mięśni. Dlatego, jeżeli sądzisz, że odczuwasz bóle związane z dysfunkcjami powięzi, skontaktuj się z fizjoterapeutą już dziś.

Podobne wpisy:

Daniel Kawka
Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker
Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath
Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo
606 300 315

Jak zmniejszyć koszty i zadbać o pracowników w tym samym czasie?

Rocznie Polacy spędzają na zwolnieniu lekarskim łącznie ok. 220 mln dni. Oznacza to, że statystycznie każdy pracownik przebywa na chorobowym średnio kilkanaście dni w roku. Z tego tytułu wypłacono w 2016 roku z ubezpieczenia społecznego 16,2 mld złotych, ale to nie wszystkie poniesione straty. Nie da się przecież obliczyć deficytów wynikających z obecności w pracy chorego, czyli mniej efektywnego pracownika. Nie ma gotowego wzoru matematycznego, który określiłby skalę problemu strat wynikających z przebywania na stanowiskach osób o obniżonej wydajności. Nietrudno sobie jednak wyobrazić, że to zjawisko ma realny wpływ na przedsiębiorstwo. Ile Ty miałeś w zeszłym roku „gorszych dni”? Ile razy pracowałeś na pół gwizdka z powodu jakichś dolegliwości, na przykład bólu? Może problem jest tak dotkliwy, że w szufladzie biurka zawsze trzymasz paczkę tabletek przeciwbólowych? Znam ten problem i mam rozwiązanie, które pomoże Ci jednocześnie: zniwelować koszty oraz zwiększyć efektywność i zadowolenie pracowników. Poznajmy jednak najpierw kilka faktów. Choroby układu ruchu generują w sumie 15% dni zwolnienia. To jeden z największych problemów zdrowotnych populacji pracujących. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych UE koszty chorób układu ruchu stanowią nawet 2% PKB. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) umieszcza siedzący tryb życia na czwartym miejscu listy przyczyn śmierci, których można było uniknąć. Szacuje się, że brak aktywności fizycznej odpowiada za ok. 3,2 mln zgonów rocznie. Narodowe Instytuty Zdrowia donoszą, że bóle pleców dotyczą aż 80% ludzi. Co więcej, jest to najpowszechniejsza przyczyna niezdolności do pracy na świecie. Kolejne koszty (rzędu 20 mld dolarów rocznie!) pracodawcy ponoszą z powodu zespołu cieśni nadgarstka. A to jedynie wierzchołek góry lodowej tego, co wydajemy na diagnostykę i rehabilitację cierpiących z powodu siedzącego trybu życia ciał. Czy wiesz, że:
  • Ponad połowa osób zatrudnionych w Polsce przynajmniej jednokrotnie doświadczyła bólów mięśni podczas wykonywania pracy.
  • Średnio rocznie przypadki MSD (choroby układu mięśniowo-szkieletowego) i zespołu cieśni nadgarstka skutkują ponad 26 mln. dni nieobecności w pracy.
  • W 2016 r. w Polsce przewlekłe choroby układu ruchu stanowiły 5,5% ogólnej liczby chorób zawodowych. Największy udział w tej grupie miało przewlekłe zapalenie okołostawowe barku (33,6%) i przewlekłe zapalenie nadkłykcia kości ramiennej (30,1%)
  • W 2010 r. ogólne bezpośrednie koszty związane ze schorzeniami układu mięśniowo-szkieletowego zamknęły się w kwocie 937 mln euro, z czego zaledwie 223 mln euro wydano na profilaktykę zdrowotną.
  • Średni wiek osoby rehabilitowanej w Polsce wynosi 46 lat, co oznacza, że coraz więcej relatywnie młodych osób w wieku produkcyjnym wymaga wsparcia w leczeniu schorzeń długoterminowych.
  • Co najmniej 12% bezrobotnych zarejestrowanych w Polsce nie poszukuje pracy z powodu problemów zdrowotnych.
Z badań przeprowadzonych w 2017 roku w polskich firmach wynika, że ponad połowa pracowników odczuwa znużenie i senność, a 60% czuje zmęczenie tuż po przebudzeniu. Z kolei dane Instytutu Gallupa pokazują, że średni poziom zaangażowania pracowniczego wynosi 13% i wciąż spada. Sprawa wygląda źle, ale masz szansę, by poprawić sytuację. Szacuje się, że specjalistyczne kursy, które zwiększają świadomość na temat działania układu mięśniowo-szkieletowego oraz jego zalecanej profilaktyki, znacząco wpływają na komfort i wydajność pracowników. Osoby przyjmujące podczas, nawet wielogodzinnej, pracy odpowiednią pozycję rzadziej skarżą się na bóle pleców i mięśni. Są też bardziej wypoczęte i zmobilizowane do aktywności. Lepszy nastrój stymuluje do działania także układ immunologiczny, dzięki czemu organizm skuteczniej broni się przed wirusami (np. sezonową grypą), a to skutkuje mniejszą liczbą zwolnień lekarskich. Brytyjski miliarder, Richard Branson, zapytany o swój sukces odpowiedział kiedyś: „Jeśli zadbasz o swoich pracowników, oni zatroszczą się o klientów. Ludzie to prawdziwy motor każdego biznesu”. Co Ty i Twoi pracownicy wyniesiecie z mojego kursu:
  • wiedzę na temat prawidłowej postawy siedzącej i higieny kręgosłupa,
  • umiejętność lepszej samokontroli ciała podczas pracy siedzącej,
  • kompetencję do zapobiegania uciążliwym stanom bólowym spowodowanym niewłaściwą postawą,
  • wiedzę o ergonomicznym dostosowywaniu stanowiska pracy,
  • znajomość praktycznych ćwiczeń do wykonania przy biurku,
  • zdolność do samodzielnego radzenia sobie z bólem głowy i pleców,
  • znajomość technik oddechowych i relaksacyjnych,
  • zwiększenie mobilności.
Program kursu:
  • Poznaj własny kręgosłup i przyczyny bólu.
  • Konsekwencje siedzącego trybu życia.
  • Higiena kręgosłupa.
  • Pokaz prostych ćwiczeń do wykonania przy biurku.
  • Aktywności fizyczne zalecane osobom wykonującym pracę siedzącą.
  • Wpływ postawy na trawienie.
  • Aktywność fizyczna a pamięć.
  • Badania obrazowe – kiedy należy je zrobić?
  • Czy operacja jest dla Ciebie?
Celem szkolenia jest nauka zapobiegania negatywnym konsekwencjom siedzącego trybu życia. Podobna wiedza przekłada się na mniejszą liczbę zwolnień lekarskich, lepszą wydajność w pracy i koncentrację pracowników. Moje szkolenie jest zgodne z nurtem Wellbeing. Organizacje dbające o dobrostan pracowników wykazują u grup po kursach z zakresu higieny miejsca pracy: wzrost efektywności, zaangażowania i lojalności wobec firmy, co bezpośrednio przekłada się na wynik biznesowy oraz pozytywny wizerunek całego przedsiębiorstwa. W celu otrzymania szczegółowych informacji o szkoleniu przeprowadzonym w siedzibie Twojej firmy zapraszam do kontaktu.

Daniel Kawka
Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker
Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath
Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo 606 300 315

Napięciowy ból głowy – czym jest i co zrobić, kiedy się pojawi?

Masz trzy deadline’y w pracy, próbujesz spakować rzeczy z domu, bo się przeprowadzasz, a Twoje dziecko właśnie ogłosiło, że źle się czuje… Każda z tych sytuacji może spowodować ból głowy związany z napięciem, a wszystkie trzy naraz to już pewny cios.

Co to jest ból głowy związany z napięciem?

Według Kliniki Mayo: „Napięciowy ból głowy to zazwyczaj rozproszony, łagodny lub umiarkowany ból w głowie, który często opisywany jest jako uczucie ciasnego opasania wokół głowy. Napięciowy ból głowy (typ napięciowy) jest najczęstszym rodzajem bólu głowy, ale jego przyczyny nie są do końca zrozumiałe i zbadane”. Prawdopodobnie już wiele razy w swoim życiu doświadczyłeś podobnego problemu. Jeśli jesteś kobietą, istnieje 2 razy większe prawdopodobieństwo, że napięciowe bóle głowy są Twoją zmorą. Ból głowy może atakować nagle jako silny ucisk lub występować długotrwale. Ważną różnicą jest to, czy napady są sporadyczne, czy występują regularnie. Innymi słowy, czy są one „epizodyczne”, czy „przewlekłe”. Przewlekłe napięciowe bóle głowy definiowane są jako bóle występujące 15 lub więcej razy na miesiąc (w okresie 3 miesięcy). Dlaczego określenie częstotliwości występowania dolegliwości jest tak ważne? Ponieważ sposób radzenia sobie z nim w zależności od tego, jak często się pojawia, będzie inny. Co pomaga na napięciowy ból głowy? O ile z jego epizodycznym występowaniem można poradzić sobie można lekami, o tyle długoterminowe stosowanie środków przeciwbólowych, takich jak ibuprofen lub acetaminofen prowadzi do skutków ubocznych, na przykład do uszkodzenia wyściółki żołądka, problemów żołądkowo-jelitowych i wielu innych. Długookresowym rozwiązaniem dla osób cierpiących na przewlekłe napięciowe bóle głowy zamiast tego, powinno być odpowiednie dbanie o siebie, a jako terapia: masaż.

Co powoduje napięciowy ból głowy?

Choć nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, jedno jest pewne: to stres jest jego głównym wyzwalaczem. Inne wymieniane często czynniki powodujące takie bóle to: głód, niski poziom żelaza w organizmie lub nawet zmęczenie. Tak więc, jednym ze sposobów na złagodzenie lub zapobieganie napięciowym bólom głowy jest jedzenie zrównoważonych posiłków, odpowiednia ilość zdrowego snu i unikanie stresu. Łatwo powiedzieć! Jak w naszym zabieganym życiu, pełnym obowiązków w pracy, ciągłych wyzwań i problemów, znaleźć sposoby na pozbycie się stresu, odprężenie i relaks?

W jaki sposób masaż może pomóc w napięciowych bólach głowy?

Wyniki badań opublikowane na łamach „American Journal of Public Health” wykazały, że sesje masażu skupiającego się na mięśniach w okolicy szyi i ramion oraz na specyficznych punktach ciała, spowodowały znaczne zmniejszenie częstotliwości i czasu trwania napięciowych bólów głowy w przypadku osób przewlekle na nie cierpiących. Co więcej, korzyści te pojawiły się już w pierwszym tygodniu po rozpoczęciu trwającego 4 tygodnie leczenia, a efekty utrzymywały się nie tylko przez cały okresu badania, ale i po jego zakończeniu. To właśnie takie długoterminowe efekty, a nie jednorazowe korzyści (jak ustąpienie bólu po zażyciu środka przeciwbólowego), pokazują wartość masażu jako formy terapii leczenia napięciowego bólu głowy. „To ważna wiadomość dla osób cierpiących na napięciowe bóle głowy: należy poddać się serii odpowiednio ukierunkowanych sesji masażu, które mają na celu złagodzenie napięcia mięśniowego i nagromadzonego stresu, bo to one głównie przyczyniają się do powstawania bólów głowy” – mówi Eric Stephenson. I dodaje: „Poddanie się wielu takim sesjom w krótkim okresie może przynieść skumulowane efekty, które można odczuć jako zmniejszenie częstotliwości, skrócenie czasu trwania i zniwelowaniu poziomu bólu”. A ponieważ masaż ma wiele dodatkowych zalet, poza leczeniem bólu głowy, w tym redukcję stresu i napięcia mięśniowego, przywrócenie pełnego zakresu ruchomości stawów itd., terapia masażem jest dobrym wyborem i nie niesie ze sobą żadnych negatywnych skutków ubocznych. Podobne wpisy:

Daniel Kawka
Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker
Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath
Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo

Jak złagodzić ból szyi za pomocą masażu?

Ból szyi jest niezwykle powszechną dolegliwością. Szacuje się, że każdego roku swojemu lekarzowi uskarża się na niego aż 50% dorosłych osób. Jest to także jeden z głównych powodów wizyt u fizjoterapeutów. Pacjenci skarżą się na takie objawy, jak ból szyi promieniujący do głowy, barku lub ramienia. W niektórych przypadkach jest to ból na tle nerwowym, w innych wynikający np. z trybu pracy. Niezależnie od tego, czy budzi Cię nagły skurcz, czy też odczuwasz długotrwały i uporczywy dyskomfort, napięte mięśnie szyi i kręgosłupa mogą dodatkowo wpływać na pojawienie się złego samopoczucia i niepokoju, co negatywnie wpływa na codzienne funkcjonowanie. Eric Stephenson, który przez 20 lat swojej praktyki fizjoterapeutycznej próbował zrozumieć co pomaga na ból szyi. Testował różne techniki masażu. Po latach badań opisał swoje obserwacje w artykule w „Massage Magazine”, w którym wyjaśnił kilka przyczyn występowania bólu szyi i wskazał jaki masaż może pomóc w jego złagodzeniu.

Masaż przynosi ulgę

„Masaż wokół kręgosłupa może być kojący, ponieważ rozmasowane mięśnie wokół szyjnego odcinka kręgosłupa łagodzą napięcie w obrębie całej szyi” – wyjaśnia Stephenson. Nie tylko intensywny masaż pomaga na ból szyi, właściwie każda ilość masażu, dotyku i relaksu może pomóc nam w radzeniu sobie z tą dolegliwością. Stephenson dodaje także, że różne obszary ciała są połączone z innymi. Na przykład dolna część pleców jest faktycznie połączona ze stopami. Z tego powodu odpowiednia pielęgnacja i profesjonalny masaż kręgosłupa są podwójnie ważne, gdyż wpływają nie tylko na najbliższy obszar, ale na całe nasze ciało

Prewencja jest kluczowa

Stephenson sugeruje, że jednym z najważniejszych efektów masażu na ból szyi jest potęga zapobiegania ich eskalacji, nawracaniu lub występowaniu w ogóle. Masaż służy bowiem nie tylko do radzenia sobie z istniejącym już bólem, ale także do jego uniknięcia, zanim zdarzy się ewentualny wypadek lub uraz. „Badania pokazują, że emocjonalne i fizyczne zdrowie klienta przed doświadczeniem urazu, takiego jak wypadek samochodowy lub uraz sportowy, ma wiele wspólnego z późniejszym poziomem odczuwanego bólu”. Tym więc co pomaga na ból szyi jest również niedopuszczenie do niego zawczasu. Karen Sherman, badaczka z Group Heallth Research Institute w Seattle odkryła, że częstotliwość i długość sesji masażu także wpływają na ostateczne wyniki terapii. Najbardziej optymalne efekty łagodzenia bólu szyi daje 60-minutowa sesja masażu od 1 do 3 razy w tygodniu. Jej badania, podczas których doszła do podobnych wniosków, obejmowały miesiąc regularnych sesji masażu. U jednych pacjentów aplikowała terapię 30-minutową, u drugich 60. Wyniki jasno wykazały, że optymalnie na ból pomaga dłuższy masaż. Może zatem warto umówić się na wizytę u odpowiednio wyszkolonego terapeuty, który pomoże zarówno w łagodzeniu już istniejącego bólu szyi, jak i zapobiegnie występowaniu bólu w przyszłości? Podobne wpisy:

Daniel Kawka
Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker
Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath
Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo

Niewłaściwe oddychanie i ból. Jak palenie wpływa na organizm człowieka

Kiedyś wierzono, że papierosy nie wpływają negatywnie na zdrowie. Aktor występujący w reklamie jednej z popularnych marek tej używki głośno zachwalał jej zalety i palił jak smok także poza kamerami. Ostatecznie, już chory na raka, pozwał znany koncern. Mimo wielu podobnych historii palenie wciąż jest bardzo popularne. Ignorujemy wpływ tytoniu na nasze zdrowie i często orientujemy się w poczynionych w organizmie szkodach zbyt późno, gdy już dręczy nas przewlekły ból. Chroniczny ból jest bardzo złożonym i nadal nie do końca wytłumaczonym zjawiskiem. Jednym z wywalających go czynników może być palenie papierosów. Palacze często zakładają, że wywierają negatywny wpływ jedynie na swoje płuca i ryzykują raka, ale w rzeczywistości to tylko wierzchołek góry lodowej. Palenie dotyka wielu aspektów zdrowia – w zasadzie prawie wszystkich z nich, naprawdę. Palenie tytoniu jest jednym z czynników chorobotwórczych, takich jak bezsenność, stres lub niedobory żywieniowe, które mogą być główną przyczyną nieprzerwanego bólu. Poza wieloma szkodliwymi skutkami dla fizjologii palacze przeciążają również mięśnie pochyłe (łac. musculi scaleni), które należą do grupy głębokich mięśni szyi. Są one zaliczane do dodatkowych mięśni oddechowych, czyli takich, które aktywują się podczas intensywnego wysiłku. W trakcie codziennych aktywności, takich jak praca lub spacer, nie powinny one brać udziału w procesie oddychania. Palacze używają ich natomiast podczas zaciągania się papierosem (nieważne czy tradycyjnym, czy elektronicznym). Przewlekłe nadużywanie mięśni pochyłych i innych pomocników układu oddechowego może prowadzić do ich „urazu” w postaci pojawienie się bolesnych punktów spustowych. Ucisk na tętnicę podobojczykową w obrębie szczeliny tylnej mięśni pochyłych może powodować zespół górnego otworu klatki piersiowej. Wiele powszechnych dolegliwości bólowych, szczególnie w okolicy głowy, szyi i ramion, może być częściowo spowodowane nieskutecznym oddychaniem. Problemy takie jak przewlekłe bóle głowy, drętwienie i mrowienie dłoni, ból szyi lub ból w górnej części pleców mogą być spowodowane niewłaściwym oddychaniem. Przewlekłe oddychanie górną częścią klatki piersiowej i szyi przeciąża, a następnie uszkadza mięśnie oddechowe, powodując listę złych wieści: ćwiczenia stają się trudniejsze (dlatego tym bardziej sportowcy nie powinni sięgać po papierosy), a ryzyko zarówno ostrych i chronicznych urazów, jak i bolesnych dysfunkcji w obrębie szyi i ramion wzrasta dramatycznie. W przypadku gdy cierpimy na chroniczny ból, a często sięgamy po papierosy, ważną wskazówką jest rzucenie palenia. Inne środki działać będą tylko tymczasowo, nie likwidując problemu w zarodku, wręcz pozwalając na jego rozwój. Wiem, że to trudne, zwłaszcza ze względu na złudzenie przeciwbólowego działania, jakie daje nam nikotyna. Należy jednak pamiętać, że choć tytoń tymczasowo wpłynąć może pozytywnie na nasze odczuwania bólu, to w spojrzeniu długodystansowym przyczynia się do jego powstawania i intensyfikacji. Nieprzyjemności związane z odstawianiem używki, zwłaszcza w przypadku występowania opisywanego bólu, warto zrekompensować sobie serią profesjonalnej fizjoterapii. Pozwoli ona przyspieszyć rekonwalescencję i na nowo cieszyć się sprawnym ciałem. Pamiętasz jeszcze czasy bez chronicznego bólu? Czy nie byłoby warto do nich wrócić? Podobne wpisy:

Daniel Kawka Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath Dyplomowany Terapeuta PNF, Certyfikowany Terapeuta Saebo 606 300 315