Gorączka – czy zawsze należy ją “zbijać”?

W okresie jesienno-zimowym, co roku bombardowani jesteśmy reklamami specyfików na grypę i przeziębienie. Jestem nimi przerażony, ponieważ są bardzo niebezpieczne. Dlaczego?

 

W większości przypadków mówią o walce ze stanem zapalnym. Warto sobie jednak zawsze zadać pytanie “po co?”. Przecież stan zapalny pojawił się w toku ewolucji, aby przyspieszyć leczenie.

 

Podwyższona temperatura przyspiesza metabolizm i zmusza do mocniejszego zaangażowania układ odpornościowy. Gorączka to podwyższona temperatura powyżej 38,0C i jest efektem uwolnienia mediatorów zapalnych z tkanki objętej chorobą (zapalenia, martwica, nowotwór) i ich oddziaływania na ośrodek termoregulacji w mózgu. W wyniku tego wewnętrzny „termostat mózgowy” zostaje ustawiony na wyższą temperaturę i ciało jest zmuszane do termogenezy czyli produkowania ciepła po to, żeby enzymy komórek odpornościowych działały optymalnie.

 

Nagminnym błędem jest u dorosłych zdrowych ludzi zbijanie gorączki niskiej czyli 38,0-38,5stC. Większość enzymów zawartych w komórkach immunokompetentnych (białych krwinkach) ma swoje optimum działania właśnie w zakresie temperatur 38,0 – 38,5stC.

 

Zatem „niska gorączka” 38,0-38,5stC jest potrzebna do prawidłowego działania układu odpornościowego.

 

Obniżanie gorączki zanim osiągnie 38,6 – co prawda poprawia chwilowo samopoczucie – ale na dłuższą metę przedłuża czas infekcji, pogarsza jej przebieg oraz – co wykazały badania w przypadku grypy prawdziwej – istotnie statystycznie zwiększa śmiertelność. Naukowcy podejrzewają, że podobnie jest przy Covid19.

 

Jak widać gorączka w większości przypadków jest bardzo potrzebna. Stosowanie dziwnych specyfików “walczących” ze stanem zapalnym najczęściej doprowadza do wielu powikłań.

 

Zażywając specyfiki z reklam czujemy się subiektywnie trochę lepiej. I pomimo tego, że nadal zarażamy to idziemy do pracy lub szkoły. Sami ryzykujemy, a do tego narażamy innych na zarażenie.

 

U nas zaczynają się pojawiać powikłania, ponieważ walczymy z objawami, a nie z przyczyną.

 

Pamiętaj, że podstawowymi formami terapii przy przeziębieniu są: nawadnianie doustne (w czasie infekcji 2,5-3,5 litra wody niegazowanej), opróżnianie drzewa oskrzelowego (kaszel), izolacja oraz odpoczynek i sen!

 

Sprawdź prowadzone przeze mnie kursy